Fach tłumacza przysięgłego

przez w Nauka, Usługi na Sierpień 9, 2012

Tłumaczenia

Fach tłumacza posiadającego uprawnienia do uwierzytelniania tekstów, ale jak pewnie dowolny inny fach, ma zarówno lepsze i gorsze strony. Lepszą stroną bezsprzecznie jest osiągnięcie uprawnień do uwierzytelnienia pism, na skutek czego tłumacz zyskuje sposobność uzyskiwania zamówień na przekład pism urzędowych, a także handlowych.

Może również wykonywać tłumaczenia konferencyjne na sprawach sądowych itp., co z kolei zwykle generuje wymierne korzyści finansowe, gdyż to dokładnie takich świadczeń potrzebuje zwykle biuro tłumaczeń. Jednak samo uzyskanie praw tłumacza przysięgłego nie będzie banalne. Uprawianie tego właśnie zawodu wiąże się ze sporą dozą ryzyka oraz szeregiem powinności. Już w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego widać pierwsze przeszkody. Wg ustawy profesję tą może sprawować niekarany obywatel RP bądź Unii Europejskiej, co kompetentnie włada polskim i innym językiem oraz ma pełną zdolność do czynności prawnych. Następnym zastrzeżeniem w ustawie jest konieczność zdania dwuczęściowego egzaminu oficjalnego, do którego mogą przystąpić jedynie osoby posiadające tytuł magistra bądź zgodny z nim tytuł w państwie, z jakiego wywodzi się pretendent do godności tłumacza przysięgłego.

Według najnowszej nowelizacji, jaka wprowadzona została 1 lipca 2011 o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, ważny jakikolwiek stopień magistra, nie koniecznie jak do tej pory- tytuł magistra filologii. Przy czym zdolności językowe weryfikowane będą na egzaminie, także z pewnością egzamin ten łatwiej zdać osobom, które ukończyły filologię, a nie np.: socjologię.
Etap pisemny testu tyczy się tłumaczenia 2 tekstów na język polski, a także 2 z języka polskiego na obcy, które na ogół nawiązują do tematyki prawnej bądź ekonomicznej. Lecz z uwagi na zjawisko, że zamówienia na tłumaczenia przysięgłe mogą dotykać bardzo zróżnicowanej problematyki, test też ma w związku z tym zawierać element przypadkowości, co skutkuje tym, że tłumaczenia będą prawdopodobnie również poruszać zagadnienia na przykład z zakresu historii.
Do następnej części testu, która najczęściej odbywa się 2-3 miesiące potem, można przystąpić, jeżeli uzyska się zaliczenie, na pułapie około 65 procent, za przekład pisemny. Etap drugi tyczy się tłumaczenia ustnego 2 wystąpień konsekutywnie oraz dwóch tekstów a vista. Ponoć w trakcie sekcji drugiej sprawdzający są przeważnie wielkoduszni wobec kandydatów, lecz nawet jeśli tak jest, to pułap zdawalności egzaminu w przypadku j. angielskiego oscyluje na granicy 20 i 30 procent.
Jeśli pomimo tego uzyskamy korzystny rezultat z dwóch etapów egzaminu, wtedy będziemy dodani do formalnego rejestru tłumaczy przysięgłych, zostajemy zaprzysiężeni, a także otrzymujemy owalną pieczątkę, która łącznie z sygnaturą stosuje się do poświadczania tłumaczeń sporządzonych samodzielnie. Proces ten tocz się zazwyczaj od kilku miesięcy do roku.
Tłumacz posiadający uprawnienia do poświadczania tekstów, po wejściu w posiadanie pieczątki, którą powinien zawsze składować w niezmiennym pomieszczeniu zostaje osobą obdarzoną zaufaniem społeczeństwa i ma wykonywać pracę sumiennie oraz bezustannie pogłębiać swoje umiejętności oraz zachować tajność informacji znajdujących się w dokumentach. Od tego czasu tłumacz przysięgły może wykonywać tłumaczenia dowolnego rodzaju pism a także partycypować w procesach sądowych, itd., a te każdorazowo relacjonuje w repertorium mieszczącym informacje o kliencie, daty realizacji zalecenia, opisy pism, a także powody nie zaaprobowania zamówienia w sytuacji gdy pochodzi ono od organów administracji rządowej. Należałoby mieć świadomość, iż takim jednostkom a także prokuraturze, sądom i Policji, tłumacz przysięgły nie może dać odmownej odpowiedzi bez istotnego powodu, którym może być choćby pobyt w szpitalu, nie posiadanie wystarczającej ilości czasu na przygotowanie się do zlecenia, inne poprzednie zobowiązania.
Większa część tłumaczy posiadających uprawnienia do uwierzytelniania tekstów niechętnie podejmuje się zleceń od organów państwowych, gdyż honorarium za tego typu świadczenia będzie 1/3, i niekiedy nawet jedną piątą (w przypadku tłumaczenia ustnego) stawek komercyjnych. Stąd tłumacze z reguły wybierają komercyjne źródła zarobku, które są znacznie bardziej intratne, a także na ogół podejmują współpracę z firmą, jak choćby biuro tłumaczeń, która pośredniczy pomiędzy nim a klientem prywatnym, albo przedsiębiorstwami. A na dodatek unika w ten sposób sytuacji, w której za odmówienie wykonania zlecenia grozi mu sankcja.

Fach tłumacza posiadającego uprawnienia do uwierzytelniania tekstów, ale jak pewnie dowolny inny fach, ma zarówno lepsze i gorsze strony. Lepszą stroną bezsprzecznie jest osiągnięcie uprawnień do uwierzytelnienia pism, na skutek czego tłumacz zyskuje sposobność uzyskiwania zamówień na przekład pism urzędowych, a także handlowych. Może również wykonywać tłumaczenia konferencyjne na sprawach sądowych itp., co z kolei zwykle generuje wymierne korzyści finansowe, gdyż to dokładnie takich świadczeń potrzebuje zwykle biuro tłumaczeń. Jednak samo uzyskanie praw tłumacza przysięgłego nie będzie banalne. Uprawianie tego właśnie zawodu wiąże się ze sporą dozą ryzyka oraz szeregiem powinności. Już w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego widać pierwsze przeszkody. Wg ustawy profesję tą może sprawować niekarany obywatel RP bądź Unii Europejskiej, co kompetentnie włada polskim i innym językiem oraz ma pełną zdolność do czynności prawnych. Następnym zastrzeżeniem w ustawie jest konieczność zdania dwuczęściowego egzaminu oficjalnego, do którego mogą przystąpić jedynie osoby posiadające tytuł magistra bądź zgodny z nim tytuł w państwie, z jakiego wywodzi się pretendent do godności tłumacza przysięgłego. Według najnowszej nowelizacji, jaka wprowadzona została 1 lipca 2011 o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, ważny jakikolwiek stopień magistra, nie koniecznie jak do tej pory- tytuł magistra filologii. Przy czym zdolności językowe weryfikowane będą na egzaminie, także z pewnością egzamin ten łatwiej zdać osobom, które ukończyły filologię, a nie np.: socjologię. Etap pisemny testu tyczy się tłumaczenia 2 tekstów na język polski, a także 2 z języka polskiego na obcy, które na ogół nawiązują do tematyki prawnej bądź ekonomicznej. Lecz z uwagi na zjawisko, że zamówienia na tłumaczenia przysięgłe mogą dotykać bardzo zróżnicowanej problematyki, test też ma w związku z tym zawierać element przypadkowości, co skutkuje tym, że tłumaczenia będą prawdopodobnie również poruszać zagadnienia na przykład z zakresu historii. Do następnej części testu, która najczęściej odbywa się 2-3 miesiące potem, można przystąpić, jeżeli uzyska się zaliczenie, na pułapie około 65 procent, za przekład pisemny. Etap drugi tyczy się tłumaczenia ustnego 2 wystąpień konsekutywnie oraz dwóch tekstów a vista. Ponoć w trakcie sekcji drugiej sprawdzający są przeważnie wielkoduszni wobec kandydatów, lecz nawet jeśli tak jest, to pułap zdawalności egzaminu w przypadku j. angielskiego oscyluje na granicy 20 i 30 procent.Jeśli pomimo tego uzyskamy korzystny rezultat z dwóch etapów egzaminu, wtedy będziemy dodani do formalnego rejestru tłumaczy przysięgłych, zostajemy zaprzysiężeni, a także otrzymujemy owalną pieczątkę, która łącznie z sygnaturą stosuje się do poświadczania tłumaczeń sporządzonych samodzielnie. Proces ten tocz się zazwyczaj od kilku miesięcy do roku.Tłumacz posiadający uprawnienia do poświadczania tekstów, po wejściu w posiadanie pieczątki, którą powinien zawsze składować w niezmiennym pomieszczeniu zostaje osobą obdarzoną zaufaniem społeczeństwa i ma wykonywać pracę sumiennie oraz bezustannie pogłębiać swoje umiejętności oraz zachować tajność informacji znajdujących się w dokumentach. Od tego czasu tłumacz przysięgły może wykonywać tłumaczenia dowolnego rodzaju pism a także partycypować w procesach sądowych, itd., a te każdorazowo relacjonuje w repertorium mieszczącym informacje o kliencie, daty realizacji zalecenia, opisy pism, a także powody nie zaaprobowania zamówienia w sytuacji gdy pochodzi ono od organów administracji rządowej. Należałoby mieć świadomość, iż takim jednostkom a także prokuraturze, sądom i Policji, tłumacz przysięgły nie może dać odmownej odpowiedzi bez istotnego powodu, którym może być choćby pobyt w szpitalu, nie posiadanie wystarczającej ilości czasu na przygotowanie się do zlecenia, inne poprzednie zobowiązania. Większa część tłumaczy posiadających uprawnienia do uwierzytelniania tekstów niechętnie podejmuje się zleceń od organów państwowych, gdyż honorarium za tego typu świadczenia będzie 1/3, i niekiedy nawet jedną piątą (w przypadku tłumaczenia ustnego) stawek komercyjnych. Stąd tłumacze z reguły wybierają komercyjne źródła zarobku, które są znacznie bardziej intratne, a także na ogół podejmują współpracę z firmą, jak choćby biuro tłumaczeń, która pośredniczy pomiędzy nim a klientem prywatnym, albo przedsiębiorstwami. A na dodatek unika w ten sposób sytuacji, w której za odmówienie wykonania zlecenia grozi mu sankcja.

© 2012 – 2014, Bernadetta. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dodaj komentarz